lipca 20, 2020

Tylko Matka - Elisabeth Carpenter

Cześć kochani!

Przychodzę do Was z krótką recenzją thrillera "Tylko Matka", który w mojej opinii jest thrillerem psychologicznym. 

Na sam początek krótki opis od wydawcy!

Erica Wright nie musiała ścierać ze ścian swojego domu napisu „MORDERCA“ od ponad roku. Życie powoli wracało do normy. Ale kobieta wie, że jej syn, Craig, wkrótce zostanie wypuszczony z więzienia. A wtedy z jej życia znów zniknie spokój. …BY MU UWIERZYŁA Erica nigdy nie wątpiła w niewinność Craiga – pomimo kłamstw, które mówiła dla niego lata wcześniej. Jednak gdy jej syn wraca do domu, od razu dostrzega w nim zmianę. Nie rozpoznaje w nim własnego dziecka. …KŁAMAŁABY DLA NIEGO Więc gdy kolejna dziewczyna znika, kobieta zaczyna go podejrzewać. Ale jak matka mogłaby się odwrócić od własnego syna? Jak daleko mogłaby się posunąć, by go chronić? …ALE CZY UKRYŁABY PRAWDĘ?


Jak już wyżej wspominałam jest to bardziej thriller psychologiczny. Poznajmy tutaj historię matki, która wierzy w niewinność swojego syna. Mimo tego, że jest prześladowana i szykanowana przez sąsiadów po odsiadce syna przyjmuje go z powrotem do domu. 
Jest to jedna z tych książek, w których akcja rozwija się bardzo, bardzo powoli.  Mimo braku napięcia fabuła wciąga i jednak chcemy wiedzieć co się za chwilę wydarzy. 

Książka bardzo mi się podobała, mimo powolnie rozwijającej się akcji naprawdę chciałam wiedzieć jak to wszystko się skończy. Jest to debiut autorki i bardzo chętnie sięgnę po jej kolejne książki :)


Swoją drogą chciałabym żebyście mi polecili bardzo dobre kryminały!

Czekam na wasze propozycje!

listopada 03, 2019

"Zaufaj Mi Jeszcze Raz'

Cześć!
Długo mnie nie było tutaj, ponad rok. ALE! To nie znaczy, że nic nie robiłam. Recenzowałam książki drogą mailową, tak mi było prościej.
Mam teraz więcej czasu i postanowiłam, że wrócę!
Mam nadzieję, że kilka osób tutaj zostało, na sam początek przychodzę do Was z krótką, ale bardzo pozytywną recenzją książki Pani Magdaleny Krauze "Zaufaj Mi Jeszcze Raz".
"Zaufaj Mi Jeszcze Raz" jest kontynuacją książki "Czekałam na Ciebie". Powiem Wam szczerze, że zdecydowanie wolę kryminały od obyczaju, ale miałam taki momentu w życiu, w którym miałam dosyć tych wszystkich kryminalnych zagadek, miałam wrażenie, że każda książka opiera się na jednym schemacie, nie mogłam znaleźć nic oryginalnego i właśnie z tego powodu przerzuciłam się chwilowo na obyczaje i jak na razie nie żałuję.
Jako, że jest to druga część, wkleję wam niżej opis pierwszej, żebyście widzieli o czym jest ;)

Opis jest ze strony lubimyczytać.pl
Paulina prowadzi spokojne życie: ma czułych rodziców, wspaniałych przyjaciół, satysfakcjonującą pracę. Jest zatwardziałą singielką i dotychczas żaden mężczyzna nie poruszył jej serca do głębi. Paulina wierzy jednak, że gdzieś tam czeka jej własne szczęśliwe zakończenie. Wierzy nawet wtedy, gdy jej najlepsza przyjaciółka Malwina zostaje nieoczekiwanie porzucona przez narzeczonego, a koleżanka z pracy popłakuje ukradkiem nad klawiaturą z powodu problemów małżeńskich. Nieoczekiwanie na progu redakcji i uporządkowanego życia Pauliny staje ON – Igor Gradecki, który w czasach szkolnych był jej wielką skrywaną miłością. Wtedy najfajniejszy chłopak w szkole, dziś przystojny interesujący mężczyzna, wywróci życie Pauliny do góry nogami.
No i wywrócił, a w jaki sposób to już musicie się sami dowiedzieć.
Druga część to dalsze losy pary, tak są parą. A raczej byli, postaram się wam jak najmniej zaspojlerować pierwszą część okej? Nie bijcie!

Po tym gdy tajemnica Igora wyszła na jaw, związek naszych bohaterów się rozpadł, nasza główna bohaterka totalnie się rozpada, nie chce z nikim rozmawiać, nie daje nawet Igorowi szansy na wytłumaczenie się, co jak dla mnie jest rzeczą bardzo dziecinną, ucieka przed nim, udaje, że go nie widzi, jej przyjaciółki są również takiego zdania, że zachowuje się po prostu głupio. Paulina jednak nie daje za wygraną i postanawia na złość Igorowi wyjechać na wakacje, na których poznaje Adama, którego życie też nieźle potraktowało.
W momencie, w którym Igor dowiedział się, że Paulina postanowiła wyjechać oczywiście pakuje się i jedzie do Karpacza, kiedy dociera na miejsce widzi ją w towarzystwie Adama i zamiast podejść i porozmawiać udaje, że go tam nie ma, równie dorosłe zachowanie ;)
Igor wysyła Paulinie do hotelu Młynek Miłości w prezencie po czym nasza bohaterka w końcu decyduje się na to, żeby z nim porozmawiać! Ale nie udaje jej się to tak od razu, Igor odpisując na esemesa wpada pod samochód na przejściu dla pieszych. Zostaje w szpitalu przez parę dni, oczywiście Paulina jest tam razem z nim. Para tłumaczy sobie wszystko, powiedziałabym wam co to za tajemnica, ale co to będzie za niespodzianka? Oczywiście, książka kończy się pozytywnie! Igor oświadcza się Paulinie a ona się zgadza! Cudownie, prawda?

Jak widzicie, jest to bardzo przyjemna pozycja, idealna na jesienny, zimny weekend. Nie jest to nic fascynującego, ale jeśli znudziły Wam się już seriale, telewizja czy siedzenie non stop na fb to ta książka będzie idealna do oderwania się na moment od wszystkiego <3 No i okładka, jest przepiękna!

lipca 20, 2018

W blasku nocy - Trish Cook

"Szkoda, że nie spojrzałem w górę - dodaje. - Mogłem być z tobą już od dawna.
Nie uświadamia sobie tego co ja. Że zawsze był przy mnie”

💫💫💫💫💫💫💫



W tej historii mamy chorą dziewczynę, Katie, która ma pergaminową skórę, promienie słoneczne mogą ją zabić. Każdy dzień spędza w domu z tatą, byłym podróżnikiem, a po szkole odwiedza ją jedyna przyjaciółka. Jej życie zaczyna się nocą, gdy gra na gitarze na dworcu kolejowym. Pewnego wieczoru zauważa ją Charlie Reed, którego od dziecka potajemnie obserwuje przez okno. Były sportowiec jest nią zafascynowany. Od tamtego spotkania świat siedemnastolatki całkowicie się zmienia, wreszcie czuje się jak normalna dziewczyna i postanawia zachować swoją chorobę w sekrecie przed chłopakiem. I od tego momentu starają się spełniać swoje marzenia i nie wiedzą jeszcze, że za chwile wszystko się zmieni...
Katie mimo tego, że jest uwięziona w domu, jest osobą bardzo aktywną, szczęśliwą i przede wszystkim bardzo silną dziewczyną. Od pierwszych stron bardzo się polubiłyśmy. Była osobą, która nie sprawiała żadych problemów i bezgranicznie kochała i ufała swojemu ojcu - co bardzo widać na kartkach książki :) Jjeśli chodzi o chłopaka to w sumie niczym się nie wyróżnia. Z książki możemy się dowiedzieć, że jest uroczy, miły, najwspanialszy na świecie, ale moim zdaniem bohaterka kreuje go w swojej głowie na zupełnie inną postać, ale mimo to nie potrafię sobie wyobraźić tej historii bez niego!

W blasku nocy jest jedną z historii, które po opisie kojarzymy z takimi pozycjami jak "Ponad wszystko" czy "Gwiazd naszych wina". Jeśli podobały Wam się tamte historie, to ta zapewne też przypadnie Wam do gustu. Chociaż nie wychodzi poza utrwalone schematy, to wyciska łzy lepiej niż jakikolwiek dramat. Nie jestem fanką takich książek i sięgam po nie bardzo rzadko, ale ta zupełnie mnie zaskoczyła! Jest pisana naprawdę wspaniałym, lekkim, młodzieżowym językiem :)


Polecam z całego serca :)
Oglądaliście film?
Ja jeszcze nie!
Jaka u Was pogoda?

lipca 18, 2018

Historia pewnej dziewczyny - Sara Zarr

Cześć!
Dzisiaj przychodzę do was z krótką recenzją a raczej opisem książki "Historia Pewnej Dziewczyny", która ma dzisiaj swoją premierę!(18.07.2018)


Pacifica w stanie Kalifornia. Na restauracyjnym parkingu ojciec nakrywa swoją trzynastoletnią córkę i jej starszego chłopaka w jednoznacznej sytuacji. Nie potrzeba wiele czasu, by o tym wydarzeniu dowiedziała się cała okolica. Dziewczynie szybko przypięto łatkę, której nie może się pozbyć mimo upływu kolejnych lat, a od nieprzychylnych spojrzeń nie jest wolna nawet we własnym domu. Czeka ją trudna walka o zmianę osądu na jej temat i szansę na wyrwanie się z upokarzającej roli miejscowej puszczalskiej.

Jak się pewnie domyślacie "Historia Pewnej Dziewczyny" to zdecydowanie książka dla młodzieży, ale jest tak zawiła, że młodsi czytelnicy chyba będą mieli problem z ogarnięciem tego co się w tej książce dzieje. Najbardziej w tej historii podobało mi się to, że autorka przedstawiła prawdziwą nastolatkę. Nie pokazywała ją w samym najlepszym świetle, ale pokazała jej wady, i na naszych oczach widzimy jakie błędy popełnia. Trochę mnie to irytowało i myślałam sobie: nie rób tego! Ale za minutkę sobie myślałam... ale dlaczego wymagam od niej tego, żeby była idealna?
Myślałam, że to będzie coś takiego jak "13 powodów" i chyba jedynym nawiązaniem do tego serialu jest to, że Hannah Baker była osądzana o to, że była sama sobie winna natomiast wina Deanny Lambert jest moim zdaniem, oczywista. Być może źle to wszystko rozumiałam, bo kompletnie nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, jaka została w tej książce pokazana. Beanna od początku do końca nie była pewna swoich wyborów, zawsze widziała w czymś problem, nie miała oczekiwań, nie potrafiła przewidzieć konsekwencji swoich czynów.
Jedną z fajnych rzeczy w tej książce jest to, że choćby się walił cały świat, nie trzeba od razu myśleć o samobójstwie. Dziewczyna mimo wszystko, żyje, chodzi do szkoły, pracuje, radzi sobie.
Morał tej historii mógłby brzmieć "Rób co chcesz, patrz końca". "Historia pewnej dziewczyny" pokazuje, że jesteśmy odpowiedzialni za to co co robimy i musimy się liczyć ze wszystkimi skutkami.
statecznie, mogę polecić tę książkę, jednak z podkreśleniem tego, że w tę historię trzeba się wczytać, aby wydobyć z niej to, co najlepsze. "Historia pewnej dziewczyny" nie bez powodu dostała się do grona finalistów National Book Award. Spróbujcie sami rozgryźć postać Deanny.

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu YA!

lipca 08, 2018

VEI - TOM PIERWSZY

Podczas morskiej przeprawy w poszukiwaniu mitycznej krainy olbrzymów – Jotunheimu – grupa wikingów wyławia z morza kobietę, która po przebudzeniu okazuje się nie być człowiekiem. Vei – bowiem takie nosi imię – prowadzi wojowników ku celowi ich wyprawy, a swojemu domowi. Na nieszczęście dla niedoszłych zdobywców ich statek rozbija się u brzegów Jotunheimu, a losy Vei zostają związane z jednym z ocalałych z katastrofy – wikingiem imieniem Dal.











↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯↯




Wszystko zaczyna się od sceny, w której drakkar pełen wikingów przemierza nieznane wody. Jest na nim książę Eidyr, który zamierza dotrzeć do Jotunheimu – czyli krainy zamieszkałej przez olbrzymy.
Towarzyszy mu niezbyt liczny oddział, a także Dal – wierny mu wojownik, który wycina na swym ciele runy za każdym razem, gdy kogoś zabije. Załoga jest bardzo sceptyczna jeśli chodzi o cel podróży, a najchętniej by zawróciła w stronę domu, jednak tak się nie stanie, bo odnajdują na morzu młodą dziewczynę o imieniu Vei, która pochodzi z Jotunheimu i zgadza się wskazać drogę do tego świata. Taki obrót spraw nie wszystkim wikingom się spodoba.








Drakkar oczywiście dociera do Jotunheimu i okazuje się, że Vei ma być wielką wojwoniczką, którą do specjalnego zadania przygotowywali sami bogowie.Mamy tutaj konflikt bóstw, walki i nieuczciwe zagrywki no i oczywiście romans, który się tworzy między Dalem a Vei

Dodaj napis
Pierwszy tom Vei to solidny komiks przygodowy, taki co to ma opowiedzieć w miarę wciągającą historię, która dostarczy rozrywki. I z takiego zadania wywiązuje się dobrze. Nie spodziewajcie się jednak po nim niczego więcej. To tytuł robiony raczej z myślą o nastoletnich czytelnikach – nie ma przesadnie dużo przemocy (no może poza jedną sceną z rozgniataniem głowy), jest natomiast trochę golizny i sporo akcji.

Czekam z niecierpliwością na drugi tom, bardzo chciałabym się dowiedzieć jak rozwinie się romans pomiędzy bohaterami hah

lipca 05, 2018

The Kissing Booth - Beth Reekles

Poznajcie się: oto Rochelle Evans: ładna, popularna dziewczyna, która jeszcze nigdy się nie całowała. A to Noah Flynn: nieprzewidywalny, atrakcyjny podrywacz.

Kiedy Elle postanawia poprowadzić stoisko z pocałunkami podczas wiosennej zabawy
szkolnej, całus Noah wywraca jej życie do góry nogami. Rozum każe Elle trzymać się od
Noah z daleka, ale serce chce być jak najbliżej niego – ich związek nie przypomina bajki i
może źle się skończyć. Czy Elle czeka szczęśliwe zakończenie?

Książkę kupiłam ze względu na okładkę - kolorowa, wakacyjna, lekka.
Takiej historii też się spodziewałam - i taką dostałam.
Nie ma w niej nic zaskakującego, nie przełamuje schematów, ale mimo to jest przyjemna :)


Rochelle jest jedną z najładniejszych i najpopularniejszych dziewczyn w szkole, czego jednak nie dostrzega. Żaden chłopak nie zaprosił jej na randkę, a cały wolny czas spędza ze swoim najlepszym przyjacielem, Lee. Ich rodzice przyjaźnili się od zawsze, więc wychowywali się razem. Zawsze gdzieś krążył obok starszy brat Lee, Noah, w którym Elle potajemnie się podkochiwała. Starszy od niej, często biorący udział w bójkach, zdawał się nie zwracać na nią żadnej uwagi. Kiedy dziewczyna razem z przyjacielem na szkolnym festynie organizuje budkę z całusami jeszcze nie wie, że przyjdzie jej przeżyć tam pierwszy pocałunek z chłopakiem, którego w ogóle się nie spodziewała.

Zacznijmy od tego, że Elle jest bardzo irytującą bohaterką. Ukrywanie prawdy przed najlepszym przyjacielem to jedna z najgłupszych rzeczy, które w tej książce robiła. Dużo razy miała możliwość zdradzenia mu swoich sekretów, ona jednak wolała dalej brnąć w bagno kłamstw, co dla mnie było bardzo niezrozumiałe. No, ale nie ważne.Sądząc po tym jak zachowuje się przy Noah można pomyśleć, że ma 13 lat a nie 17.
Oprócz niedojrzałego zachownia bohaterki mamy jeszcze Lee, który też nie jest najmądrzejszy.
Ona zachowuję się z w stosunku do niego jak prawdziwa przyjaciółka a on strzela fochy, nie umie wybaczyć niektórych rzeczy i od razu mówi jej, że już jej nie ufa, chociaż i jemu zdarzało się ją wystawić.Co do Noah to nie mam się do czego przyczepić :)

Książka bardzo mi się podobała, uwielbiam takie historie, lekkie, słodkie - typowe dla młodzieży, ale też dorośli mogą się przy niej odprężyć.
Teraz biorę się za film i mam nadzieję, że również mi się spodoba!
Dajcie znać czy słyszeliście o tej pozycji albo czy oglądaliście film!
Ps. Polećcie mi fajne książki na wakacje :)
Nie ważny jaki gatunek :)

lipca 03, 2018

Córka pedofila & Ukryty wymiar

CÓRKA PEDOFILA

"Nie chciałam wracać do domu, ale nie miałam też innego wyjścia. Postanowiłam jednak przedłużyć swoją wolność o tyle, ile tylko się dało."

Są wydarzenia, które poruszają do głębi.
Są ludzie, obok których nie jesteś w stanie przejść obojętnie.
Są opowieści, co – raz opowiedziane – już na zawsze z Tobą pozostają.
Są doświadczenia zmieniające nas na całe życie...

Pierwsze co rzuca się w oczy to oczywiście okładka, bardzo smutna moim zdaniem, drugie to oczywiście smutny tytuł "Córka Pedofila" na odwrocie książki jest napisane "Inspirowana prawdziwymi zdarzeniami".
Byłam bardzo ciekawa. Jest to zdecydowania mocny i emocjonujący debiut Pani Ewy, książka zmusza do myślenia. Nie da się jej odłożyć na półkę i po prostu o niej zapomnieć.
Bohaterowie są z krwi i kości. Każdy z nich zmaga się z własnymi problemami. Henry jedyny przyjaciel dziewczyny jest odrzucony poprzez społeczeństwo ze względu na swą orientację. James ukochany Lexi zmaga się z traumą, jaką przeżył parę lat temu. Natomiast główna bohaterka walczy o godne i szczęśliwe życie, które wydaje się być tylko daleką, piękną bajką. Postaci są tak realni, że wielokrotnie miałam wrażenie, że podobną osobę widziałam na ulicy, która tak samo się zachowywała. Co według mnie jest niesamowite. Dodatkowo autorka przepięknie ukazuje ich emocje, jakie im towarzyszą podczas ich zmagań ze światem i problemami.
Czasami bardzo lubię się wczuwać w bohaterów książek a w tej książce to aż bolało. Nie jest to historia na miły letni wieczór - porusza bardzo ważne tematy i wydaje mi się, że jest bardzo niedoceniona.
Mało jej na bookstagramie czy na blogach a szkoda bo jest bardzo dobra.
Ciężko mi powiedzieć komu polecam tę książkę.
Jest dedykowana wszystkim tym, którzy przeżywają swój ból w samotności i ja przy tej dedykacji zostanę.

UKRYTY WYMIAR


Z całą pewnością homo sapiens nie jest ostatnim stadium ewolucji gatunku ludzkiego. Jaki jednak będzie kolejny etap? I co się stanie, jeśli nie obejmie on wszystkich ludzi, a jedynie mieszkańców pewnej szczególnej planety? Jak nowy człowiek – homo developed – ustosunkuje się do swojego ewolucyjnego poprzednika?

Na Planecie – Stolicy Cesarstwa, na której nie działa elektryczność, pojawia się zagadkowa anomalia, zdająca się umożliwiać podróże w czasie. Niestety jej działanie jest nieprzewidywalne i nikt nie potrafi go kontrolować, a zbadanie zjawiska utrudnia trwająca od lat wojna pomiędzy planetami Zamieszkałego Wszechświata.

Członek najwyższych władz Cesarstwa wysyła swoich dwóch synów z delikatnymi misjami – jeden ma wyjaśnić anomalię, a drugi przynieść imperium zwycięstwo w wojnie. Sprawy komplikują się jednak, gdy obaj synowie znikają bez śladu, w Stolicy wybucha bunt, a na tyłach wroga pojawia się tajemniczy kult religijny, którego przywódca podaje się za mesjasza.


Ohhh jaka to była dobra książka, idelana na długie wieczory!

W stolicy kosmicznego Cesarstwa dochodzi do niewiarygodnego odkrycia. Naukowcy odnaleźli tajemniczą anomalię, która w niewyjaśniony sposób przeniosła ich w czasie. Nie da się jej kontrolować, ani unieszkodliwić. Zatem jak z nią walczyć? Sprawę znacząco utrudnia fakt, że na planecie nie działa żadna elektronika.

Sekretarz Cesarstwa, Lan Nazar, decyduje się wysłać swoich synów na dość ryzykującą misję. Starszy z nich, Beil, ma wyjaśnić tajemniczą anomalię oraz odnaleźć zaginionych naukowców, a młodszy, Asil, przynieść imperium zwycięstwo i pokonać wrogie oddziały. Obaj bez wahania zgadzają się na wyznaczone im zadania i robią wszystko, żeby pokazać się ojcu z jak najlepszej strony. Nie kryją się jednak z wzajemną nienawiścią, a Asil przy każdej nadarzającej się okazji, przypomina bratu, że przynależy on do bardziej rozwiniętego gatunku, przez co jego rywal już zawsze pozostanie w cieniu.

Czym jest ta dziwna anomalia i czy kiedykolwiek mieszkańcom Stolicy uda się ją okiełznać? Kto odniesie zwycięstwo w międzyplanetarnej wojnie? Czy Beil podoła wyzwaniu i odnajdzie zaginionych naukowców? W jaki sposób zakończy się spór braci? Jak wiele ofiar pochłonie wojna? Oraz... jak bardzo różnią się od siebie przedstawiciele homo sapiens i homo developed? Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się czytając tę książkę!

Ja uwielbiam taką tematykę. Jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, ale na pewno nie ostatnie! Książka jest tak dobrze i tak prosto napisana, że nie chciałam jej odkładać na półkę - chciałabym więcej.
Od początku książki byłam wrzucona na głęboką wodę i miałam lekkie trudności żeby ogarnąć co tam się dokładnie dzieje, ale po czasie uznałam to za wielki plus! Pan Stanisław zamiast rozpisywać się o wszystkim od razu przeszedł do konkretów, przez co nie musieliśmy czytać długich opisów.
Jeśli lubicie takie klimaty to jak najbardziej polecam!
Copyright © 2014 ks.daily , Blogger