Cześć, dzisiaj przychodzę do was z recenzją drugiej części z serii Martyny Senator!
W milczeniu podnoszę się z krzesła, zakładam kurtkę i ruszam w stronę drzwi. Moje nogi drżą, głowa huczy od nadmiaru chaotycznych myśli, a serce powoli pęka na pół. Adam chwyta mnie za rękę. Po raz kolejny przeprasza. Błaga o wybaczenie. Zapewnia, że mnie kocha. Napędzana gniewem biorę zamach i uderzam go pięścią w twarz. Mocno. Najmocniej, jak tylko potrafię. Jest w szoku. Nie przypuszczał, że kiedykolwiek go uderzę. A ja nie przypuszczałam, że kiedykolwiek mnie zdradzi.
Po wyznaniu Adama świat osunął się Kaśce spod nóg. Nic nie jest takie, jak sądziła. Kiedy na jej drodze staje Szymon, dziewczyna ani myśli dać szansę miłości z Tindera. Gdyby wszystko mogło być zupełnie proste, a nie kompletnie zagmatwane, życie byłoby znacznie przyjemniejsze. Ale czas dać spokój mrzonkom i zacząć żyć według nowych zasad.
Jeśli czytaliście pierwszą część "Z popiołów" i jesteście fanami tej powieści to mam dla was dobrą wiadomość, w tej części możemy doglądać już znam znanych własnie z tej części bohaterów.
Motyw książki jest dość podobny - główna bohaterka ma w swoim życiu problemy, z którymi kiepsko sobie radzi no i jak to w takich książkach bywa - poznaje faceta.
ALE! Tutaj zaskoczenie, nie ma tutaj relacji opartych na znanym nam schemacie, w którym dziewczyna zakochuje się w mgnieniu oka w nowo poznanym mężczyźnie.
Martyna pokazuje różne strony miłości, nie tylko piękne ale też te trochę gorsze.
Kasia jest taką dziewczyną, która popełniła w życiu parę głupich błędów, Adam i Szymon kręcą się wokół niej a ona musi zdecydować jakie relacje będę ich wszystkich łączyć (ale nie występuje tutaj trójkącick haha)
Szymon - w tej kwestii autora mnie zakoczyła bo jego historia jest naprawdę mocna (nie powiem wam)
Historia jest głównie o Kasi i Szymonie, dzieczyna przechodzi kryzys po rozstaniu, po którym bardzo się zmieniła.
Związek między głównymi bohaterami wydał mi się naturalny, nie jest on nachalny ani przesłodzony..
Jak już mówiłam możemy spotkać tam bohaterów poprzedniej części, za każdym razem kiedy pojawia się związek Sary i Michała to się uśmiecham, bardzo ich lubiłam i w sumie tęskniłam!
Dostrzegłam też, że ta część ma bardziej rozwiniętą akcję i fabułę, od poprzedniej. Dowodem na to jest fakt, że Z otchłani przeczytałam znacznie szybciej od Z popiołów.
Oczywiście tak jak w poprzedniej części mamy tajemnice skrywaną przez którąś z postaci, o której dowiadujemy się na samym końcu. Tym razem nie należy ona do głównej bohaterki, ale do bohatera, co mile mnie zaskoczyło.
Z otchłani to świetna kontynuacja, która według mnie jest nawet lepsza od poprzedniego tomu. Pozycja ta jest bardziej rozwinięta i rozbudowana co przyczyniło się też do wyższej oceny. Martyna Senator świetnie się spisała, a ja ze zniecierpliwieniem wyczekuję kolejnego tomu. Ciekawe o kim będzie następnym razem.
Znacie, czytaliście?



Jestem bardzo ciekawa tej serii. :)
OdpowiedzUsuńcieszę się bardzo ♥
UsuńJa również jestem ciekawa całej serii! :) Po tylu pozytywnych recenzjach.
OdpowiedzUsuńcieszę się i pozdrawiam ♥
UsuńMam w planach tę serię. Wiele pozytywnych opinii o niej słyszałam i mam nadzieję, że mi również się spodoba. :)
OdpowiedzUsuńoby! Pozdrawiam ♥
UsuńPodoba mi się i wiele o niej pozytywów słyszałam
OdpowiedzUsuńcieszę się!
UsuńTeż uważam, że druga część jest znacznie lepsza od pierwszej :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Od książki strony
:) pozdrawiam również ♥
UsuńBardzo ładna okładka książki i ogólnie mnie zaciekawiałaś tą propozycją :)
OdpowiedzUsuńcieszę się bardzo!
UsuńJestem mile zaskoczona fabułą bo po tytule spodziewałam się czegoś innego. Z chęcią sięgnę po tę książkę w wolnej chwili.
OdpowiedzUsuńcieszę się bardzo i pozdrawiam ♥
UsuńOjejku, pokochałam pierwszy tom i pochłonęłam go w kilka godzin, więc z chęcią przeczytam następną część skoro jest jeszcze lepsza!
OdpowiedzUsuńjest jest! Bierz się za czytanie ♥
Usuń